Kategorie
Uncategorized

Poznajmy się

To mój pierwszy post.
Zaczynam pisać blog w 15 rocznicę rozpoczęcia zajęć dogoterapii z moimi psami, szkolenia rozpoczęły się znacznie wcześniej.
Niestety większości psów, które ze mną zaczynały i które mi towarzyszyły przez te lata, nie ma już z nami.
Kiedyś Wam o nich opowiem ale teraz zajmiemy się tymi, które są i uczą się, rozrabiają, cieszą się życiem. Niektóre w świetnej formie, inne na emeryturze.
Trzeba zacząć od Rozruby, weteranki dogoterapii, nauczycielki innych psów (nie zawsze tych dobrych rzeczy uczyła).

ROZRUBA.
Pracowała ze mną od 2010 roku do 2019, pełne 10 lat. Przemądra, kochana, wyrozumiała dla dzieci. Teraz już na emeryturze swoim zainteresowaniem obdarza króliczka Pene. To naprawdę dobrzy przyjaciele. Rozruba jest psem, na którym mogę w 100% polegać, nigdy mnie nie zawiodła, pracowała z każdą grupą i każdym dzieckiem.
Jest pełna sprzeczności. Z jednej strony czuła i cierpliwa z drugiej szybka, aktywna rozrabiaka. Bardzo bystra a bywa niezła z niej gapa. Dąży do kontaktu z ludźmi ale nie lubi przytulania (głaskanie to co innego).

Jak to pies terapeuta nie lubi przytulania, czy dzieci chciały ją tulić i czy była do tego zmuszana? Takie pytania, z pewnością, pojawią się w Waszych głowach.
Odpowiedź : Nie! Rozruba mogła decydować, czy chce być przytulana. Kiedy nie miała ochoty, odsuwała się a ja wspierałam ją w tej decyzji, tłumacząc dzieciom, że Rozruba za taką formą okazywania sympatii nie przepada.

Co na to dzieci? Większość dzieci, niezależnie od stopnia niepełnosprawności rozumiała to. Dawały Rozrubie psie smakołyki, ćwiczyły z nią sztuczki, pokonywały tor przeszkód i rozwiązywały zagadki. Rozruba żadnych zajeć nie spędziła, oddzielona od dzieci, leżąc na dywanie. Dzieci nie musiały korzystać z kart pracy podczas spotkań z moimi psami, kontakt był autentyczny. Rozruba przynosiła piłkę, szukała butów i zabawek, ćwiczyła z dziećmi gesty poleceń. Uczyła dzieci jak pokonywać tor przeszkód a czasem kładła się, jeśli chciała, w pobliżu dziecka.
Czasami, gdy dzień był szczególnie trudny, była zmęczona. Wracałyśmy wtedy wcześniej do domu. Szaleństwom na łące nie było końca.

Dziś Rozruba ma 13 lat. Jest w świetnej formie, ciągle uwielbia piłkę, pływanie i spacery. Nadal nie przepada za przytulaniem, chyba że robią to jej ulubieni ludzie (również dzieci). Teraz leży koło mnie i chrapie. Rozruba jest na emeryturze i jako suczka emerytka uwielbia spać.

Rozruba śpi a ja żegnam się z Wami w dniu dzisiejszym. Życzę wszystkim miłej i ciepłej niedzieli, w domu z Waszymi czworonogami bo pogoda „pod psem” :).

Rozruba. Pies terapeuta, dogoterapia